Ta strona korzysta z plików cookie.

Jak region CEE ma walczyć o kapitał w erze niepewności

27 lutego 2026
Leaders Forum powered by Poland



Podczas gdy światowa gospodarka balansuje między euforią sztucznej inteligencji a geopolitycznym drżeniem, uczestnicy panelu Investment Strategies for Innovative Solutions zgodzili się, że innowacje to już nie tylko modne hasło w korporacyjnych strategiach, ale fundament bezpieczeństwa narodowego. W cieniu dyskusji o miliardowych transferach kapitału i cyfrowej suwerenności ujawnili też fundamentalne różnice w podejściu do ryzyka – od bankowej ostrożności, po niepokojące wizje kwantowej przyszłości, które mogą zburzyć dzisiejszy porządek finansowy.

Moderator dyskusji, Marek Żółtowski z THINKTANK, otwierając panel celnie zauważył, że innowacyjność przestała być domeną odseparowanych działów B+R. Stała się natomiast centralnym elementem dyskusji o wzroście, bezpieczeństwie i konkurencyjności nie tylko Europy, ale i globalnego układu sił. W panelu, który zgromadził przedstawicieli rządów Litwy i Polski oraz liderów sektora bankowego i inwestycyjnego, starły się różne wizje tego, jak przyciągnąć i utrzymać kapitał w czasach, gdy stabilność jest towarem tak deficytowym.

Uczestnicy debaty: Janusz Kizeniewicz, wiceminister finansów Litwy, Rafał Rosiński, wiceminister cyfryzacji RP, Krzysztof Dresler, wiceprezes PKO BP oraz Magda Wierzycka, CEO Sygnia Asset Management, zarysowali mapę drogową dla regionu Europy Środkowo-Wschodniej. Wnioski? Region ma teraz ma unikatową szansę na skok cywilizacyjny, pod warunkiem, że zrozumie nową naturę pieniądza. Jak zauważył jeden z panelistów, kapitał przestał ślepo gonić za samym wzrostem, a zaczął szukać czegoś znacznie cenniejszego – zaufania. W tle tych makroekonomicznych rozważań wybrzmiały jednak ostrzeżenia dotyczące technologii, które mogą wkrótce uczynić dzisiejsze zabezpieczenia, a więc i bezpieczeństwo całego obrotu gospodarczego bezużytecznymi.

Szybkość, stabilność, strategia

Pierwsza część debaty skupiła się na roli państwa w kreowaniu ekosystemu przyjaznego inwestorom. W regionie, który przez ostatnie dekady dynamicznie nadrabiał dystans do Zachodu, kluczowe staje się pytanie: co dalej?

Z polskiej perspektywy, reprezentowanej przez Rafała Rosińskiego z Ministerstwa Cyfryzacji, najważniejszą rolą państwa jest tworzenie takich regulacji, które wspomagają, a nie utrudniają działalność gospodarczą i sprzyjają inwestycjom.

W naszym ministerstwie stworzyliśmy specjalną platformę dialogu między biznesem, samorządami a rządem centralnym, co ma służyć wypracowywaniu wspólnych rozwiązań oraz wzmacniać efektywność wdrażania innowacji i rozwiązań cyfrowychPowołaliśmy też specjalny zespół, który wspiera ekspansję rodzimych firm technologicznych na rynki pozaunijnezwłaszcza azjatyckie i afrykańskie – zadeklarował Rafał Rosiński.

Kluczowym elementem polskiej strategii pozostaje ochrona infrastruktury krytycznej przed cyberzagrożeniami, co jest o tyle istotne, że Polska odnotowuje obecnie najwięcej w UE ataków cybernetycznych.

Odpowiedź Litwy jest pragmatyczna i opiera się na radykalnym uproszczeniu procedur. Janusz Kizeniewicz, litewski wiceminister finansów podkreślił, że dla małych gospodarek kluczem jest identyfikacja nisz, w których można uzyskać przewagę konkurencyjną. Dla Litwy są to FinTech, cyberbezpieczeństwo oraz nauki przyrodnicze, ze szczególnym naciskiem na biotechnologię.

Minister Kizeniewicz wskazał na potrzebę fundamentalnej zmiany w podejściu do czasu, który w biznesie jest teraz walutą najdroższą. W ramach programu Investment Highway, obejmującego również inwestycje w obronność, Litwa drastycznie skróciła procesy decyzyjneZredukowaliśmy czas zatwierdzania, czyli tzw. time to market, jak lubią mówić inwestorzy, z 24 do czterech – pięciu miesięcy – tłumaczył.

Taka redukcja ryzyka regulacyjnego ma nie tylko przyciągać kapitał, ale również wzmacniać wschodnią flankę poprzez zamykanie luk w infrastrukturze i bezpieczeństwie. Litewski minister zwrócił również uwagę na konieczność łączenia sił. Wspomniał o unifikacji bałtyckiego rynku kapitałowego (Litwa, Łotwa, Estonia) i planach dalszej integracji z rynkami nordyckimi. Celem jest model finansowania mieszanego (blended finance), w którym jedno euro publiczne potrafi zmobilizować wielokrotność kapitału prywatnego – w sektorach innowacyjnych cel to relacja nawet 1 do 11.

Od wzrostu do zaufania

Gdy głos zabrał przedstawiciel sektora bankowego, dyskusja zeszła na poziom twardych danych makroekonomicznych i realnych przepływów kapitału. Krzysztof Dresler, wiceprezes PKO Banku Polskiego, nakreślił obraz globalnych rynków finansowych po wprowadzeniu amerykańskich taryf celnych oraz narastającej fragmentacji geopolitycznej.

W jego ocenie obserwujemy wyraźną zmianę paradygmatu inwestycyjnego – od koncentracji na maksymalizacji krótkoterminowych stóp zwrotu ku poszukiwaniu stabilności, przewidywalności i odporności systemowej. Tzw. rotacja kapitału, czyli przesunięcie środków z amerykańskich obligacji i aktywów dolarowych do innych regionów, przybrała skalę niespotykaną od lat. Szacunki rynkowe wskazują, że w ciągu kilku tygodni przepływy te mogły sięgnąć nawet 1 bln USD, z czego znacząca część została przekierowana do Europy oraz wybranych rynków azjatyckich.

Prezes Dresler wprowadził do debaty pojęcie przejścia od „returns” do „confidence”. W warunkach rosnącej zmienności geopolitycznej, presji taryfowej oraz redefinicji łańcuchów dostaw inwestorzy coraz częściej akceptują niższą, lecz bardziej stabilną stopę zwrotu w zamian za przejrzyste reguły gry, stabilne instytucje i przewidywalne otoczenie regulacyjne.

Na tym tle Polska została wskazana jako przykład gospodarki o relatywnie wysokiej odporności na wstrząsy transatlantyckie. Bezpośrednia ekspozycja polskiego PKB na popyt z USA pozostaje ograniczona – poniżej 3 procPośrednia zależność, głównie poprzez niemiecki sektor motoryzacyjny, szacowana jest na ok. 8-9 proc. W porównaniu z wieloma gospodarkami silniej zintegrowanymi z rynkiem amerykańskim oznacza to relatywnie mniejszą wrażliwośćna skutki protekcjonizmu handlowego.

Krzysztof Dresler wskazał, że Polska stoi dziś przed trzema strukturalnymi falami inwestycyjnymi, które w nadchodzącej dekadzie zdefiniują trajektorię wzrostu gospodarczego i pozycję kraju w europejskiej architekturze bezpieczeństwa oraz technologii:

  1. Transformacja energetyczna: jest szacowana na 800 mld zł. w ciągu 10 lat, ma na celu odwrócenie miksu energetycznego, który jeszcze w zeszłym roku w 60 proc. opierał się na węglu.
  2. Automatyzacja przemysłu: konieczna ze względu na nasycenie rynku pracy (bezrobocie na historycznie niskim poziomie) i fakt, że liczba robotów w Polsce jest wciąż 10-krotnie niższa niż w Niemczech.
  3. Wydatki obronne: choć traktowane jako tymczasowe (2-3 lata), mają kluczowe znaczenie dla budowania krajowych zdolności produkcyjnych.

Odnosząc się do finansowania tych megatrendów, Krzysztof Dresler podkreślił, że skala wyzwań przekracza potencjał krajowych banków działających w tradycyjnym modelu bilansowym. Wskaźnik kredytów korporacyjnych do PKB w Polsce wynosi ok. 12 proc., co należy do najniższych poziomów w Unii Europejskiej. Oznacza to, że sam system bankowy – nawet przy wysokiej rentowności – nie jest w stanie samodzielnie udźwignąć ciężaru transformacji.

W tej sytuacji zdaniem Krzysztofa Dreslera niezbędne jest uruchomienie kapitału prywatnego i jego realokacja w kierunku projektów inwestycyjnych, rozwój modeli partnerstwa publiczno-prywatnego, szersza współpraca z międzynarodowymi instytucjami finansowymi oraz wykorzystanie instrumentów takich jak sekurytyzacja portfeli kredytowych, gwarancje oraz mechanizmy współdzielenia ryzyka.

Kwantowa przyszłość i ryzyko

Najbardziej krytyczny głos w dyskusji należał do Magdy Wierzyckiej, CEO południowoafrykańskiego funduszu Sygnia. Panelistka urodziła się w Polsce, ale od 12. roku życia mieszka w RPA. Na temat inwestycji z perspektywy globalnego kapitału spojrzała bezlitośnie, punktując słabości rządowych narracji.

  1. Wierzycka ostrzegła przed wpadaniem w pułapkę powtarzalności. Zauważyła, że każdy kraj w Davos sprzedaje tę samą historię: stabilność, brak biurokracji, partnerstwo publiczno-prywatneJeśli chcecie być inni, musicie położyć na stole konkretne rzeczy tak szybko, jak to możliwe […], a nie tylko słowa rzucane w eter – apelowała, krytykując „gorące powietrze” wokół projektów infrastrukturalnych, które zbyt często pozostają jedynie na papierze.

Inwestorka zwróciła uwagę na często pomijany przez rządy rynek spółek giełdowych, który na Zachodzie jest kluczowym mechanizmem pozyskiwania kapitału na wzrost, a nie tylko na „beton”. To jej spojrzenie wywołało największe poruszenie na sali. M. Wierzycka wskazała dwa obszary, które zdefiniują nadchodzącą dekadę: hardware dla sztucznej inteligencji (centra danych, energetyka) oraz komputery kwantowe.

Opowieść o inwestycji w brytyjski startup, który opracował stabilny chip kwantowy i został sprzedany za ponad miliard dolarów, posłużyła jako wstęp do mrocznej prognozy. Połączenie mocy obliczeniowej komputerów kwantowych z algorytmami AI oznacza bowiem jej zdaniem koniec ery prywatności i bezpieczeństwa cyfrowego, jakie znamy. Istnieją już algorytmy, takie jak Shora, które mogą złamać każde obecne szyfrowanie […]. Połącz to z kwantem i pożegnaj się ze wszystkimi swoimi hasłami – ostrzegła.

Co gorsza, zagrożenie nie jest odległe. M. Wierzycka wskazała na zjawisko masowego „zeskrobywania” (scraping) danych już teraz. Przestępcy i wrogie podmioty gromadzą zaszyfrowane bazy danych, by użyć ich już w momencie, gdy technologia kwantowa stanie się dostępna. W jej ocenie rządy i firmy są naiwne, ignorując ten wyścig zbrojeń, w którym giganci tacy jak OpenAI czy Microsoft już teraz polują na technologie kwantowe, by zyskać absolutną dominację.

Historyczna szansa dla CEE

Panel w Davos pokazał, że region Europy Środkowo-Wschodniej stoi przed historyczną szansą, ale też bezprecedensowymi wyzwaniami. Oto kluczowe wnioski z debaty:

  • Zmiana paradygmatu kapitałowego. Inwestorzy odchodzą od agresywnego poszukiwania wzrostu na rzecz „zwrotu z zaufania”. Stabilność i przewidywalność stają się cenniejsze niż wysokie, ale zmienne zyski.
  • Regulacyjna „autostrada”. Litwa udowadnia, że drastyczne skrócenie procedur administracyjnych (z 24 do 4 miesięcy) jest skuteczną metodą przyciągania strategicznych inwestorów w sektorach high-tech.
  • Polska jako oaza odporności. Zdywersyfikowana gospodarka Polski i relatywnie niskie uzależnienie od USA czynią ją odporną na zawirowania geopolityczne i taryfowe, co potwierdzają prognozy wzrostu PKB.
  • Trzy fale inwestycyjne. Polska stoi w obliczu gigantycznych wydatków na transformację energetyczną (800 mld PLN), oraz na automatyzację przemysłu i obronność.
  • Krytyka „rządowej nowomowy”. Inwestorzy oczekują konkretów, a nie powtarzanych przez wszystkich haseł o „braku biurokracji”. Wyróżnikiem musi być unikatowa oferta, a nie standardowy pakiet zachęt.
  • Niedoszacowane rynki publiczne. Rządy zbyt mocno skupiają się na infrastrukturze, zaniedbując giełdy, które powinny być naturalnym mechanizmem finansowania rozwoju rodzimych przedsiębiorstw.
  • Kwantowe zagrożenie. Rozwój komputerów kwantowych w połączeniu z AI stanowi egzystencjalne zagrożenie dla obecnych systemów cyberbezpieczeństwa. Dane są kradzione już teraz, by zostać rozszyfrowane w niedalekiej przyszłości.

Spotkanie zakończyło się konkluzją, że technologia jest bronią obosieczną – może być motorem wzrostu, ale też narzędziem totalnej inwigilacji i destabilizacji, jeśli region prześpi rewolucję kwantową.

Nagranie z panelu dostępne jest TUTAJ.

Oprac. Zbigniew Gajewski, redaktor naczelny „THINKTANK Review”