„To, co wyróżnia chińską dezinformację, polega na tym, że rzadko w ogóle wygląda ona jak dezinformacja. Zamiast rozpowszechniać jawne fałszywe treści, działa poprzez przekształcanie języka pojęciowego, za pomocą którego ludzie interpretują rzeczywistość, takich pojęć jak stabilność, pokój, suwerenność czy rozwój. Gdy te pojęcia zostaną subtelnie przedefiniowane, poszczególne fakty tracą na znaczeniu, ponieważ są interpretowane w ramach narracji już przechylonej na korzyść Chin. Dlatego też znaczna część chińskich wpływów opiera się na powtarzalności przekazu, selektywnym ramowaniu oraz autorytecie instytucjonalnym, a nie na emocjonalnej manipulacji. Celem nie jest przekonanie odbiorców, że Chiny mają rację, lecz sprawienie, by alternatywne interpretacje wydawały się równie uprawnione albo równie wątpliwe”- mówi dr Maciej Gaca, ekspert Centrum Stosunków Międzynarodowych oraz profesor Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, w programie „Anatomy of Disinformation” na antenie TVP World

