
„Takiej antyukraińskości nie widzę specjalnie w wypowiedziach Rafała Trzaskowskiego. Trochę widzę w wypowiedziach pana Nawrockiego. Natomiast bardzo mocno jest ona widoczna w wypowiedziach pana Mentzena. Konfederacja wyczuła nastroje pewnej części opinii publicznej w Polsce, związane z pobytem Ukraińców w Polsce. Ponieważ współżycie w jednym państwie to coś innego niż pomoc, której udzieliliśmy, myśląc, że będzie krótkotrwała. Okazało się jednak, że wojna nadal trwa i nie widać jej końca. Ja osobiście nie wierze, że dojdzie do rozejmu. Więc dla polskiego społeczeństwa, zwłaszcza dla tych którzy nie mieli wcześniej wokół siebie za wielu cudzoziemców, jest dodatkowym wyzwaniem. Polacy komentują zachowanie Ukraińców i to, że trzeba się z nim dzielić chociażby kolejkami do służby zdrowia. Chociaż badania opinii publicznej nie pokazują żeby polskie społeczeństwo było antyukraińskie, to można zauważyć bardziej urealistycznienie tej wizji, na początku bardzo romantycznej i wyidealizowanej. To było na bardzo wzniosłej zasadzie, że robimy wspaniałą sprawę, zryw serca, nikt nie komentował negatywnie niczego. Teraz nastąpiło pewne urealnienie. Nie widzę w tym postawy antyukraińskiej, ale dostrzegam bardziej chłodne spojrzenie na rzeczywistość, a niektóre zachowania naszych sąsiadów budzą negatywne komentarze w polskim społeczeństwie.” – powiedziała dr Małgorzata Bonikowska, prezes Centrum Stosunków Międzynarodowych, w rozmowie z Gazetą Wyborczą.