Ta strona korzysta z plików cookie.

Dyplomacja naukowa: tam, gdzie nie domaga polityka, wkracza nauka

11 lutego 2026
Leaders Forum powered by Poland


Dyplomacja naukowa wraca na agendę, ale nie jako modne hasło z konferencyjnych slajdów. Raczej jako praktyczne narzędzie radzenia sobie ze światem, w którym rola klasycznej dyplomacji słabnie, szczególnie w dobie zgrzytów między supermocarstwami. Jak posługiwać się nią skutecznie? O tym rozmawiali uczestnicy panelu Science Diplomacy: Advancing International Cooperation through Research and Innovation, który odbył się 22 stycznia w Davos w ramach Leaders Forum powered by Poland (więcej na www: leadersforum.pl).

W dyskusji moderowanej przez Tareka Ali Ahmada z Arab News udział wzięli:

  • Robert Grey, kanclerz Uniwersytetu Warszawskiego
  • Karel Lannoo, CEO Centre for European Policy Studies (CEPS)
  • Maria João Rodrigues, Przewodnicząca Zarządu Re-Imagine Europe

Czym właściwie jest dyplomacja naukowa? To nie alternatywa dla klasycznej dyplomacjilecz most łączący naukę z polityką zagraniczną. W świecie rosnących podziałów nauka pozostaje jednym z niewielu uniwersalnych języków porozumieniaOpiera się na faktach, a nie opiniach, dzięki czemu pozwala budować dialog nawet tam, gdzie polityka zawodzi. To szczególnie istotne w relacjach między rywalizującymi państwami, w regionach o trudnej historii i w czasie globalnych kryzysów. W tym sensie nauka staje się narzędziem do budowania zaufania, które z czasem może przełożyć się także na współpracę polityczną i gospodarczą.

Gdy politycy gaszą światła 

Od lat eksperci alarmują, że klasyczna dyplomacja wygląda dziś przestarzale i jest przeżytkiem z XX wieku – nie jest zatem skutecznie w stanie stawiać czoła XXI-wiecznych wyzwaniom. Pandemia COVID-19 była jednym z momentów, które pokazały, że nauka może łączyć państwa bez względu na ich różnice polityczne, dlatego że temat jest wspólny. W obszarach takich jak zdrowie publiczne, zmiany klimatu czy globalne bezpieczeństwo żywnościowe relacje naukowe często utrzymują się nawet wtedy, gdy polityczne napięcia są wysokie.

W Davos podczas Leaders Forum powered by Poland wybrzmiało to mocno: gdy politycy gaszą światła telewizyjne i wracają do gabinetów, naukowcy i instytucje badawcze nadal pracują i nadal współpracują. Jak mówił Robert Grey, kanclerz Uniwersytetu Warszawskiego, jeden z dyskutantów: To nie są papierowe umowy ani polityczne deklaracje, lecz relacje między ludźmi, budowane latami i trwające często długo po tym, gdy politycy zapominają o danym temacie. A takie relacje bardzo trudno zerwać, nawet wtedy, gdy polityczne światła gasną. I właśnie dlatego dyplomacja naukowa jest tak skuteczna i staje się dziś jednym z najważniejszych narzędzi budowania zaufania i utrzymywania trwalej współpracy międzynarodowej”.

Suwerenność cyfrowa a globalna współpraca

Skoro więc dyplomacja naukowa coraz częściej przejmuje rolę kanału dialogu tam, gdzie zawodzą klasyczne narzędzia polityczne, pojawia się kolejne pytanie: kto i na jakich zasadach ma dziś być wiarygodnym partnerem w tej współpracy? Dla Europy na przykład to pytanie prowadzi do tematu suwerenności cyfrowej. Współpraca międzynarodowa wymaga nie tylko otwartości, ale też własnych kompetencji i realnej sprawczości. Bez tego trudno być równorzędnym graczem w świecie zdominowanym przez amerykańskie i chińskie technologie.

W UE rośnie potrzeba budowania własnych zdolności technologicznych i innowacyjnych, choć raczej nie zamiast, lecz obok rozwiązań z zewnątrz. Swoistym „wake-up callem” dla tej potrzeby stała się prezydentura Donalda Trumpa. To nie jest projekt przeciwko współpracy międzynarodowej. Wręcz przeciwnie – im większa europejska suwerenność cyfrowa, tym większa zdolność do realnej współpracy z resztą świata – mówiła Maria Joao Rodrigues. Chodzi o rozwój kompetencji, które pozwolą Europie działać równorzędnie z innymi krajami.

Dyskusja ta odbywa się równolegle do działań UE, które już dziś prowadzą do inwestycji w badania i innowacje miliardów euro poprzez programy takie jak Horyzont Europa, a także nowe fundusze dla rozwoju technologii cyfrowych, sztucznej inteligencji i przemysłu przyszłości. Programy te mają nie tylko wspierać badania, ale i tworzyć realne partnerstwa między UE a innymi regionami świata, np. z Indo-Pacyfikiem, Afryką Subsaharyjską czy Ameryką Łacińską.

Paneliści zgodzili się, że konkurencyjność i współpraca to nie przeciwieństwa – to dwa bieguny tego samego procesu, bo jeśli nie współpracujesz, nie osiągniesz odpowiedniej skali. Jeśli zaś nie inwestujesz w konkurencyjność, nie będziesz wartościowym (i równorzędnym) partnerem.

Czy dyplomacja naukowa to uniwersalna odpowiedź na podziały?

Karel Lannoo, CEO CEPS, zwrócił uwagę, że dyplomacja naukowa nie rozwiąże problemów Europy, jeśli będzie tylko dodatkiem do narodowych polityk badawczych. Jego zdaniem największym wyzwaniem UE nie jest brak wiedzy czy talentów, ale rozproszenie decyzji, finansowania i odpowiedzialności, co uniemożliwia działanie na skalę odpowiadającą globalnym wyzwaniom. W tym sensie science diplomacy nie polega na promocji europejskiej nauki za granicą, lecz na zdolności do wspólnego zarządzania wiedzą ponad granicami państw i instytucjiWiedza nie skaluje się narodowo, ale skaluje się wtedy, gdy potrafimy nią zarządzać wspólnie, z otwartością i zaufaniem – mówił podczas panelu.

Bez takiego podejścia Europa pozostanie zbiorem dobrych, ale odizolowanych projektów badawczych, które nie przekładają się ani na realną współpracę międzynarodową, ani na globalną sprawczość. Dyplomacja naukowa to nie nowe hasło, lecz sposób na radzenie sobie ze słabościami Europy w świecie pełnym rywalizujących naukowych ekosystemów.

Europa przegrywa także dlatego, że nie potrafi skalować innowacji i jej sektor prywatny nie inwestuje wystarczająco w nowe technologie. Paneliści postawili brutalną diagnozę: Wystarczy przejść się po promenadzie w Davos.Widzimy amerykańskie big techy, widzimy Azję. Europejskich firm praktycznie nie ma.

Dyplomacja naukowa to sposób na budowanie zaufania między krajami tam, gdzie zawodzi polityka. Wspólne badania, międzynarodowe szkolenia dla młodych naukowców czy wymiana danych tworzą sieć relacji, którą trudno zerwać, nawet gdy napięcia rosną. Jak mówili paneliści, takie relacje działają jak most – łączą teraźniejszość z przyszłością i pomagają przygotować grunt pod kolejne innowacje.

„Jako partner wiedzy Leaders Forum powered by Poland widzimy wyraźnie, że w świecie rosnących napięć i szybkich zmian to właśnie przestrzenie dialogu opartego na wiedzy, zaufaniu i współpracy między środowiskami są dziś jednym z najważniejszych warunków budowania stabilnej i odpowiedzialnej przyszłości”- spuentował dyskusję kanclerz Robert Grey. Jeśli Europa chce być pełnoprawnym graczem w świecie nauki i technologii, musi mieć własne zdolności badawcze i trwałe partnerstwa międzynarodowe. To nie tylko kwestia konkurencyjności, ale też warunek stabilności w świecie nowych technologii i geopolitycznych napięć. Jak pokazał panel w Davos, inwestowanie w naukę i relacje między naukowcami to jedna z niewielu strategii, która naprawdę łączy interesy zamiast je dzielić.

Nagranie panelu dostępne jest TUTAJ.

Oprac. Adrianna Śniadowska, THINKTANK