Agresywna polityka Rosji sprawiła Europie nieoczekiwany prezent. Stary Kontynent niechętnie, ale powoli zaczyna sobie zdawać sprawę, że okres spokoju i "końca historii" się skończył. W najbliższych latach, a może dziesięcioleciach będziemy żyli w ciągłym napięciu, dlatego powinniśmy inaczej podejmować decyzje. Cała Europa, także Zachodnia, powinna zrozumieć, że znajduje się w sytuacji najwyższego zagrożenia - nie tylko dla pokoju, ale i dla wartości, w imię których się przez lata jednoczyła. Teraz powinny się dla nas liczyć tylko kluczowe sprawy: jedność, spójność, wspólnota, integracja - powiedziała dr Małgorzata Bonikowska, Prezes CSM, w rozmowie z portalem Onet.pl.

Więcej

W wyniku projektu ośrodka THINKTANK pt. "RE-WIZJE. Jaka będzie Polska za dziesięć lat?" ukazaliśmy dwa scenariusze - optymistyczny i pesymistyczny. Pierwszy przewiduje, że nasz kraj utrzyma stabilny wzrost gospodarczy, zapewni wystarczającą liczbę miejsc pracy młodym ludziom, a biznes i przedsiębiorczość będą się harmonijnie rozwijać. Wówczas bylibyśmy jednym z liderów Europy. Coraz większe jest jednak prawdopodobieństwo negatywnego scenariusza, według którego możemy stać się problemem dla Unii Europejskiej - powiedział Paweł Rabiej, partner zarządzający w ośrodku THINKTANK i członek Rady Fundacji CSM, w rozmowie z portalem biznes.interia.pl.

Więcej

Nie mogliśmy przewidywać nawet w koszmarach, że do Europy powróci widmo wojny. Większość Europejczyków jest w szoku po aneksji Krymu i konflikcie na wschodzie Ukrainy. W Polsce najbardziej przejawia się to w nastrojach społecznych. O ile w 1990 roku tylko 25% obywateli uznawało Związek Radziecki za zagrożenie, o tyle teraz aż 80% społeczeństwa postrzega w ten sposób Rosję. Niedawne próby poprawy naszych relacji, takie jak m.in. wprowadzenie małego ruchu granicznego z obwodem kaliningradzkim, zostały zaprzepaszczone - pisze Eugeniusz Smolar, ekspert CSM, w artykule "W szoku, lecz bez iluzji" na łamach "Nowoj Gaziety" - jedynej ogólnokrajowej niezależnej gazety w Rosji.

Więcej

Porozumienie z Mińska odzwierciedla układ sił w konflikcie. Ukraina, jako strona znajdująca się w defensywie na froncie, a także słabsza militarnie, gospodarczo i politycznie, musiała zgodzić się na szereg niekorzystnych postanowień. Liderzy państw Zachodu starali się obniżyć ten wysoki rachunek, który Moskwa wystawiła Kijowowi, ale jak widzimy po kształcie porozumienia, ich wpływ był ograniczony. Brak uregulowania statusu Debalcewe wydaje się efektem zamierzonego działania, mającego na celu pozostawienie furtki do szybkiego wznowienia działań zbrojnych. Takie ułomne zawieszenie broni może teraz utrzymywać się miesiącami - stwierdził analityk CSM Andrzej Turkowski w rozmowie z portalem Onet.pl.

Więcej

Negocjacje Unii Europejskiej z Rosją są bardzo trudne, ponieważ obie strony mówią zupełnie innymi językami i myślą w odmienny sposób. Tak naprawdę Europa może się tylko domyślać, jakimi intencjami kierują się rosyjskie władze. Najważniejszym celem pozostaje jednak to, by nie dopuścić do dalszej eskalacji napięć. Trzeba podkreślić, że dla Zachodu jest to trudne doświadczenie, ponieważ nikt nie spodziewał się, że możemy się jeszcze zetknąć z klasyczną zbrojną interwencją na naszym kontynencie. To są problemy rodem z poprzedniego stulecia - powiedziała dr Małgorzata Bonikowska w audycji "Euronet Plus" na antenie Programu Pierwszego Polskiego Radia.

Więcej

Porozumienie z Mińska najpewniej zaowocuje zmniejszeniem intensywności działań zbrojnych, ale będzie to rozejm ułomny. Nie ma szans, by jego efektem stało się trwałe rozwiązanie kryzysu. Warunki zaproponowane stronie ukraińskiej są nie do przyjęcia z perspektywy rządu w Kijowie, który może zyskać najwyżej nieco czasu. Głównym celem Kremla w tej wojnie pozostaje nawet nie tyle "zamrożenie" konfliktu na tej lub innej granicy, co trwałe związanie Ukrainy z Rosją - powiedział dr Janusz Onyszkiewicz w audycji "Więcej świata" na antenie Programu Pierwszego Polskiego Radia. W dyskusji wziął także udział wicedyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich Adam Eberhardt.

Więcej

PARTNERZY