Kiedy amerykańscy prezydenci chcą wygłosić płomienne przemówienie na forum publicznym, jadą do Europy. Kiedy chcą mieć zdjęcia w otoczeniu rozczulających dzieci, jadą do Afryki. A kiedy chcą robić interesy, jadą do Azji - pisze prof. Salvatore Babones, współpracownik i doradca naukowy Centrum Stosunków Międzynarodowych, na łamach Forbesa w przededniu pierwszej wizyty Donalda Trumpa w Azji, która rozpocznie się w najbliższą niedzielę.



 Cały artykuł dostępny jest tutaj.